22-letnia Cheri Price pierwsze skurcze porodowe poczuła już w 20. tygodniu ciąży. Zaledwie 3 tygodnie później na świat przyszła jej córeczka.
Nie miała szans na przeżycie. Koniecznie zobacz jak dzisiaj wygląda!

Jej ciałko było bardzo niewielkich rozmiarów, a przez cienką warstwę skóry dziecka prześwitywały niemal wszystkie organy. Bez specjalistycznych urządzeń można było zobaczyć nawet mózg dziewczynki – jej czaszka nie było jeszcze wystarczająco rozwinięta.  Nikt nie dawał jej szans a przeżycie, a jednak zdarzył się cud i mała Hailie ostatnio obchodziła swoje pierwsze urodziny.

Haile przyszła na świat 23 lutego 2017 roku. Tuż po narodzinach, lekarze robili dosłownie wszystko, aby utrzymać ją przy życiu. Ważyła niecałe 0,5 kg, miała zapadnięte płuco i nie oddychała. Specjaliści natychmiast podjęli próbę trwającej 7 minut reanimacji, która przyniosła zamierzony efekt.

Hailie wyszła do domu zaledwie dwa dni po wyznaczony terminie porodu. W sumie spędziła w szpitalu trzy miesiące. Lekarze długo nie byli pewni stanu dziecka. U dziewczynki zdiagnozowano trzecie stadium retinopatii,  choroby będącej najczęstszą przyczyną ślepoty u małych dzieci. Na szczęście wzrok niemowlęcia udało się uratować. - Mogliśmy ją stracić w tak wielu momentach. Mimo piętrzących się trudności warto walczyć do końca. Kiedy Haillie przyszła na świat, wiem, że to brzmi strasznie, ale wyglądała jak czerwony kosmita“. Wciąż była w stadium płodu, w ogóle nie wyglądała jak dziecko. Nie mogliśmy uwierzyć, że przeżyła - mówi Cheri.

Dzisiaj Hailie ma już ponad roczek, a jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

YOUR REACTION?

Facebook Conversations